Skip to content

Cart

Your cart is empty

Article: Kulisy paryskiego pokazu "Siedem Grzechów Współczesnych"

Kulisy paryskiego pokazu "Siedem Grzechów Współczesnych"

Paryż nie widział Evy Minge na swoich wybiegach od 2018 roku. W lipcu projektantka wróciła z immersyjnym spektaklem, który oczarował widzów, łącząc modę, taniec i muzykę w jedną, spójną opowieść.

„Siedem Grzechów Współczesnych", zaprezentowane podczas Paris Fashion Week 2026/2027, przypominało bardziej gorączkowy sen niż pokaz mody: artyści wijący się na scenie w niezwykłych tańcach, operowy głos zderzający się z muzyką współczesną, niezwykłe wizualizacje multimedialne i trzydzieści ręcznie uszytych sylwetek couture poruszających się w opowieści, w której granica między wybiegiem a teatrem przestała istnieć.

Osiem lat poszukiwań

Żeby pojąć, dlaczego ten pokaz miał takie znaczenie, trzeba zrozumieć tę przerwę. Eva Minge odsunęła się od tworzenia pokazów mody kilka lat temu, kierując się w stronę malarstwa i rzeźby. Jak sama mówi, ta wycieczka pozwoliła jej poczuć się „wolną od tyranii wysokości obcasa", a separacja pozwoliła jej na nowo zakochać się w projektowaniu na wybieg.

Niektóre z zaprezentowanych sylwetek zrodziły się w szkicowniku projektantki już pięć lat wcześniej - koncept „Siedmiu Grzechów Współczesnych" dojrzewał długo, zanim znalazł swój moment.

Przygotowania

Za realizację projektu odpowiadało 150 osób, tworzących zespół produkcyjno-kreatywny, a prace trwały ponad rok. Miejsce, modelki, tancerze, każdy detal stylizacji… nic nie było przypadkowe. W castingach brało udział ponad 300 modelek, z których Eva wybrała 25 najlepiej pasujących do jej koncepcji widowiska.

Kolekcja została stworzona w całości ręcznie przez polski zespół mistrzyń krawiectwa. Ręcznie rzeźbione dzianiny, jedwabie, francuskie koronki, pióra oraz ręcznie tkane samodziały sprawiły, że każda sylwetka była ruchomą rzeźbą prezentującą wizję sztuki w rozumieniu Evy Minge.

 

Wybór miejsca też był przemyślany. Artystka postawiła na XIX-wieczną paryską salę, co nadało pokazowi zabytkową i niezwykle elegancką oprawę.

Zespół był na miejscu już kilka dni wcześniej, ale do ostatnich minut przed pokazem trwały przygotowania. Zaplecze na kilka godzin przed otwarciem drzwi przypominało gwarny targ: bezustannie pracujące parownice, ostatnie poprawki krawieckie, pokrzykujący zespół techniczny, migające światła i rozgrzewający się tancerze. To niezbyt efektowna, uniwersalna prawda o każdym dużym pokazie - widownia widzi 40 doskonałych minut zbudowanych z wielu miesięcy ciężkiej pracy.

Widowisko

Najpierw na scenie pojawiły się wizualizacje będące artystycznym wyobrażeniem Evy Minge o tytułowych grzechach: inteligencji, szczęściu, wolności, cnocie, odwadze, czasie i miłości. Tancerze pod wodzą Michała Bartkiewicza ożywili te metafory w śmiałych choreografiach, tańcząc do etiud muzycznych skomponowanych specjalnie na tę okazję przez Adama de Great. Eteryczny klimat spektaklu tanecznego podreślała bielizna, w której wystąpili tancerze, a która pochodziła z kolekcji Eva Minga x Esotiq. Po wytępie na scenie rozbrzmiał operowy głos Alicji Węgorzewskiej, który spiął klamrą obie części pokazu.

Kiedy na wybiegu pojawiły się modelki, wzrok przykuły czarno-biała paleta, oryginalne faktury i rzeźbiarskie formy. Kolekcja na sezon jesień/zima 2026/2027 to 30 sylwetek, wśród których wyróżniają się oryginalne żakiety, finezyjne dzianinowe sukienki oraz niezwykłe, zdobne gorsety, które powstały na bazie konstrukcji bielizny Esotiq & Henderson. Buty prezentowane na wybiegu pochodziły z kolekcji Eva Minge x MODIVO, a okulary noszone przez modelki to autorskie modele z kolekcji Eva Minge EyeWear. Podczas pokazu kreacje kilkukrotnie nagradzano owacjami, a wydarzenie zbiera już doskonałe recenzje wśród branżowych krytyków i mediów modowych.

Sukces pokazu to efekt pracy wielu rąk, ale i wsparcia kluczowych partnerów. Niezapomnianą oprawę after party wsparli nasi wieloletni przyjaciele z EUROFIRAN., którzy wyposażyli salon Hoche w dekoracje z kolekcji Eva Minge x Eurofirany, a o atmosferę wieczoru zadbał Dictador.

Nowy rozdział

Eva Minge nie tylko otworzyła nowy rozdział w historii swojej marki, ale zaproponowała też świeży standard - modę, która jest nierozerwalnie związana ze sztuką. Sukces paryskiego pokazu potwierdza, że kreacje Evy Minge przestały być traktowane wyłącznie jako element garderoby, a stały się doświadczeniem kolekcjonerskim. Dla światowej branży jest to jasny sygnał, że polskie couture weszło do globalnej ligi mistrzów, w której granica między projektowaniem odzieży a tworzeniem sztuki ostatecznie przestała istnieć.


READ MORE

Siedem Grzechów Współczesnych

Siedem Grzechów Współczesnych

Projekt „Siedem Grzechów Współczesnych”, który już 8 lipca zaprezentujemy w paryskim Salon Hoche, to dla nas coś więcej niż pokaz mody. To artystyczny manifest, w którym różne formy artystycznego w...

Read more