Skip to content

Cart

Your cart is empty

Article: Miłość, Mrok i Haute Couture. Wspomnienie kolekcji „Dracula”

Miłość, Mrok i Haute Couture. Wspomnienie kolekcji „Dracula”

Są w życiu twórcy takie projekty, które nie powstają przy kreślarskim stole, ale rodzą się gdzieś na samym dnie duszy – w jej najciemniejszych i zarazem najbardziej fascynujących zakamarkach. Kiedy wracam dziś myślami do kolekcji „Dracula”, czuję wzruszenie i dokładnie tę samą, obezwładniającą ekscytację, która pulsowała w moich żyłach podczas jej tworzenia. To nie był po prostu kolejny modowy sezon. To był dla mnie czas absolutnie wyjątkowy – pełen skrajnych emocji, nieprzespanych, niemal mistycznych nocy w atelier, wielkich marzeń i ogromnej odwagi. Odwagi, by opowiedzieć historię, którą od bardzo dawna nosiłam w sercu, i opowiedzieć ją bez żadnych kompromisów. Własnym głosem.

Kolekcja „Dracula” to bez wątpienia jeden z moich najbardziej intymnych i emocjonalnych projektów, z którym miałam zaszczyt stanąć przed najbardziej wymagającą publicznością podczas Paris Haute Couture Fashion Week. Zawsze fascynowały mnie skrajności, a punktem zapalnym i główną inspiracją stał się genialny, przesiąknięty wizualnym artyzmem film Francisa Forda Coppoli. Przecież to nigdy nie była tylko opowieść o mroku. To najpiękniejsza, wibrująca bólem opowieść o miłości silniejszej niż śmierć, wymykającej się prawom czasu. To historia pełna drapieżnej namiętności, rozdzierającej tęsknoty i tego absolutnie unikalnego, tragicznego piękna.

Właśnie te, niemal fizycznie namacalne emocje, chciałam przełożyć na język mody. Pragnęłam stworzyć spektakl, w którym haute couture przestaje być jedynie perfekcyjnie skrojonym ubraniem, a staje się formą głębokiej, artystycznej narracji. Rzeźbą ożywioną przez ludzkie ciało.

Pamiętam te miesiące pracy. Metry szlachetnych, ciężkich jedwabi, zmysłowe koronki i ręcznie wyszywane detale, które miały przypominać krople krwi na śniegu. Każde cięcie materiału, każde upięcie było jak pisanie kolejnego wersu mrocznej poezji. Budowałyśmy architektoniczne konstrukcje, które miały chronić kobiecą kruchość, a jednocześnie głośno krzyczeć o jej niezniszczalnej sile. Wylałam w tę kolekcję rzekę łez ze zmęczenia, ale była to najpiękniejsza z możliwych form twórczego wyczerpania.

A potem nadszedł Paryż. Prezentacja w sercu światowej stolicy mody pozostaje jednym z tych wspomnień, do których powracam z potężnym sentymentem. Do dziś pamiętam zapach tamtego powietrza, gęstego od luksusu i adrenaliny.

 Światła, które powoli przygasały, budując napięcie...

 Muzyka, hipnotyzująca i wdzierająca się pod skórę...

 Atmosfera oczekiwania, którą dosłownie można było kroić nożem.

Ten ułamek sekundy przed startem to najczystsza magia. I wreszcie moment, gdy pierwsza sylwetka – jak zjawisko z innej epoki – wypłynęła na wybieg. W tamtej właśnie chwili, stojąc za kulisami, miałam poczucie, że wszystkie te emocje, które dławiły mnie i napędzały przez miesiące pracy w pracowni, nagle ożyły na oczach zachwyconej publiczności. Wybieg stał się teatrem, a modelki moimi muzami, niosącymi w świat tę mroczną, ale jakże romantyczną baśń.

Moda to dla mnie o wiele więcej niż tylko funkcja i materiał. To emocja zaklęta w precyzyjnej formie. „Dracula” udowodnił mi wtedy – i wciąż przypomina mi o tym dzisiaj – że kiedy tworzysz z samego trzewia, nie kalkulując, dając z siebie absolutnie wszystko, powstaje coś, czego czas nie potrafi zatrzeć. Dokładnie tak, jak w miłości, o której opowiadał Coppola.

 

READ MORE

Dlaczego jakość w naszym otoczeniu ma znaczenie? + KONKURS

Dlaczego jakość w naszym otoczeniu ma znaczenie? + KONKURS

Design to coś więcej niż wygląd przedmiotów – to sposób, w jaki oddziałują one na nasze samopoczucie. Ewa Minge od lat podkreśla, że dom jest bezpośrednim przedłużeniem naszej osobowości. To przest...

Read more